Simple idea for St Valetine’s dinner… risotto alla milanese

DSC_0569Już za tydzień walentynki… to świetna okazja, by przyrządzić coś wyjątkowego dla naszej drugiej połówki. Dziś pomysł na bardzo prostą, lecz niezwykle aromatyczną potrawę, risotto alla milanese. Potrzebujemy najbardziej podstawowych składników, oraz jednego specjalnego… szafranu. To właśnie on nadaje potrawie wyrafinowanego smaku. No to zaczynamy…

One week left to the St Valentine’s day… this is a great occasion to prepare some special dinner for your better half. Today I’m going to propose you some simple but incredible aromatic dish… risotto alla milanese. You need just simple ingredients and only one special… the saffron which brings to the risotto a sophisticated flavour. Let’s start…

DSC_0564

Składniki/ Ingredients:

2 garści ryżu canaroli lub arboirio/ canaroli or arborio rise

25g masła/ butter

3 łyżki startego parmezanu/ grated parmigiano cheese

1l bulionu/ stock

1 kieliszek białego wina wytrawnego/ dry white wine

1 szalotka/ scallion

1/2 łyżeczki szafranu/ 1/2 tsp saffron

kolaz1Zaczynamy od pokrojenia szalotki. Na patelni rozgrzwamy masło i dusimy szalotkę na małym ogniu. Po kilku minutach dodajemy ryż i gotujemy przez kolejnych kilka minut. Następnie dodajemy kieliszek białego, wytrwnego wina i pozostawiamy, aż cały alkohol wyparuje. Zaczynamy dodawać bulion, małymi porcjami.

Begin by chopping finely the scallion. Heat a saucepan with the butter and start cooking the scallion. After a few minutes add the rise and let it cook for another few minutes. Then, add the cup of dry white wine and turn up the heat, let the wine evaporate completely. Now, you can start adding the stock. Do it gradually to let the rise absorb it.

DSC_0561aW połowie czasu gotowania dodajemy szafran (wystarczy dosłownie pół łyżeczki), rozpuszamy go w odrobinie gorącego bulionu. To on nada naszej potrawie niezwykłego, żółtego koloru.

In the middle of cooking time add the saffron (just a half of teaspoon is enough), dissolve it into a hot stock. It is the saffron that brings to the dish this amazing yellow colour.

DSC_0525Gotujemy risotto al dente, a na koniec dodajemy masło i parmezan., mieszamy aż do połączenia skłądników. Buon Appetito!

Cook the risotto al dente, at the end add the butter and parmigiano cheese. Stir it quickly… est voila’, your risotto alla milanese is ready to serve! Buon Appetito!

DSC_0554DSC_0568

Advertisements

10 thoughts on “Simple idea for St Valetine’s dinner… risotto alla milanese

  1. Czy podróbka szafranu się nada? Bo pół łyżeczki oryginalnego szafranu chyba sporo kosztuje. A prawdopodobną podróbę mam w szafce 🙂 Z czym rekomendujesz podać risotto?

    Like

    1. Agnieszko, nie bardzo wiem, co rozumiesz przez podróbkę szafranu… 🙂 Muszę, Cie jednak zapewnić, że koszty wcale nie są takie wysokie, jak się może wydawać, wystarczy dosłownie odrobina ( zależy też czy szfran jest w postaci nitek – wtedy też dosłownie 2 wystarczą, czy, tak jak mój w formie prawie sproszkowanej), po drugie, we Włoszech uprawia się szafran ( szczególnie na północy kraju) i dlatego jego cena nie jest aż tak oszałamiająca, no i wreszcie, risotto alla milanese jest jedym ze sztandarowych dań (obok cotoletta alla milanese – czyli “prawie” naszego schabowego) tego miasta i można je zamówić niemal w każdej restauracji nie wydając fortuny.
      Jeśli chodzi o to z czym podawać, to risotto alla milanese traktowane jest jako pierwsze danie (tak jak u nas zupa), czyli serwuje się je dokłądnie tak jak na zdjęciach. Ma ono samo w sobie bardzo intensywny smak. 🙂
      Mam nadzieję, że odpowiedziałam na wszystkie pytania… 🙂 Pozdrawiam!

      Like

      1. 🙂 dzięki za odpowiedź. Prawdziwy szafran, gdy wrzucisz nitki do szklanki z wodą, zaczyna “puszczać” soki i zabawiać wodę, ale sam nie traci koloru i nitki pozostają sztywne. Podróba też barwi wodę, ale nitki zaczynają blednąć i się rozpuszczają. Niestety mój szafran jest sproszkowany, więc na 90% to podróba z kwiatu szafranu 🙂

        Ciekawe to pierwsze danie. Ja już po takiej porcji byłabym najedzona:)

        Like

  2. Aga, masz rację, kiedy rozpuszcza się szafran, cząstki nitek pozostają i nie bledną… Ja mój szafran dostałam w prezencie od jednego z moich uczniów 😀 (uwielbiam być nauczycielem!) i wiem, że jest to oryginalny szafran, sprowadzony z Iranu. Z tego co wiem, to szafran dostępny jest w postaci długich nitek, lub już pocięty na małe kawałeczki (tak jak widać na zdjęciu, i wtedy przypomina proszek… ) 🙂

    We Włoszech na pierwsze danie je się pastę albo ryż i dopiero na drugie mięso lub rybę z contorno, czyli dodatakimi, typu duszone lub grilowane warzywa, no i chleb obowiązkowo, potem może być jeszcze sałata z oliwa z oliwek. Ogólnie porcje są niewielkie,a wszystko je się po kolei ( i posiłek trwa 2 godziny..;) 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    Like

  3. Fajnie, że dopowiedziałaś te szczegóły o sposobie spożywania posiłków. To bardzo ciekawe! Może mogłabyś w postach opowiadać trochę więcej informacji dotyczących kultury jedzenia we Włoszech? Albo stworzyć o tym serię postów? Moim zdaniem to bardzo interesujące zagadnienia dla kogoś, kto nie doświadcza tego na co dzień 🙂 przemyśl proszę sprawę 🙂

    Like

  4. Ps. Najlepszy szafran z Iranu i z Hiszpanii 🙂 w Polsce 1 g oryginalnego szafranu kosztuje 20 zł! Ja osobiście nie kupowałam, również dostałam w prezencie 🙂 ale jeśli chodzi o przyprawy to ja szaleję na ich punkcie. Szkoda, że nie ma u nas takuej kultury przypraw jak na południu Europy. Sklepy i stoiska z samymi przyprawami… Chyba najlepiej zamawiać w Internecie, gdy mieszka się w Polsce!

    Like

    1. Masz absolutną rację, jeśli chodzi o przyprawy, to wybór jest ogromny. Są nawet specjalistyczne sklepy. Dziś na przykłąd, spacerując natknęłam się na sklep w całości poświęcony papryczce peperoncino… mnóstwo odmian, z całego świata, można degustować, a personel świetnie wyszkolony! 🙂 Myślę, że i w Polsce tez sa sklepy tego typu… ale chyba najwygodniej kupować przez internet. 🙂

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s