Coffee always after lunch

DSC_0739 “Ci prendiamo un caffe’?” to chyba jedna z najczęściej wypowiadanych przez Rzymian fraz. Kawa to tutaj zjawisko kulturowe… chwila na krótką pogawędkę przy barze, moment relaksu po obiedzie… tym jest właśnie słynne espresso…

“Ci prendiamo un caffe’? this is one of the most common phrases you can hear on the Roman streets. Coffee in Italy is a cultural phenomena… it is a moment for a short chat at the bar, or a quick break after lunch… this is the famous espresso.. DSC_0752Moje absolutnie zasłużone caffe’ macchiato, czyli espresso z odrobiną mlecznej pianki. DSC_0745DSC_0740W Rzymie oprócz tradycyjnych barów możemy cieszyć się nowoczesnymi, designerskimi miejscami. Jedym z nich jest Dispensa przy Piazza Mattei, w dzielnicy Ghetto. DSC_0742DSC_0746Espresso w papierowym kubku…? Dla prawdziwego Włocha to zbrodnia… dla mnie miła odmiana! 😉 DSC_0750DSC_0767… z widokiem. DSC_0762Pozdrowienia! 🙂

DSC_0768edit

French style and… pizza

DSC_0279

Sobotnie wieczory to zdecydowanie jeden z moich ulubionych momentów… To też czas pizzy! 🙂 Jeden z moich ulubionych lokali Cocotte serwuje pizzę gourmand, na cienkim cieście i z ciekawymi dodatkami. A do tego francuski wystrój i udany wieczór gotowy! 🙂

I just love Saturday’s evening… For me it’s very often the pizza time. One of my favorite place where you can try a gourmand pizza is Cocotte. The light pizza on the thin base with great selection of ingredients and fresh, French-isipired designe… that’s all you need to relax and enjoy few free moments of the weekend. 🙂

DSC_0576DSC_0601Pizza i coca cola… prawdziwy sobotni chillout 😉

DSC_0591Na początek pyszne bruschetty… klasyczna z pomidorami, kolejna z serem stracchino, radicchio i orzechami włoskimi, ostatnia z pate’ z oliwek i łososiem… wszystkie przepyszne!

DSC_0578DSC_0582DSC_0619Pizza bianca z mozzarellą, grzybami porcini i tartuffo.

DSC_0622Piazza bianca z mozarrellą, kwiatami cukinii, grzybami porcini i speck’em.

DSC_0584DSC_0613Do zobaczenia w następnym poście! 🙂

See you in the next post! 🙂

Pigneto Food Market in Rome

DSC_0890Dziś zapraszam was na krótką fotorelację z Pigneto Food Market, czyli miejsce gdzie można zasmakować kuchni włoskiej w nowym wydaniu. Bardzo designerskie miejsce, utrzymane w nowoczesnym stylu ze świetną muzyką… doskonałe na niedzielny niezobowiązujący lunch czy aperitivo ze znajomymi.

Today I’m going to present you a short photo reportage from Pigneto Food Market, where you can taste a modern Italian cuisine. It’s a very stylish place with modern design and good music, perfect for a Sunday lunch or an aperitivo with friends.

DSC_0732DSC_0770DSC_0771DSC_0745DSC_0751DSC_0791DSC_0776DSC_0790DSC_0804DSC_0891DSC_0794DSC_0884

DSC_0893DSC_0799DSC_0847DSC_0723DSC_0896DSC_0895Do zobaczenia w kolejnym poście! 🙂

See you in the next post! 🙂

The art of tramezzini – Galeone café in Rome

DSC_0433Dziś zapraszam Was na kolejny fotograficzny post, tym razem jednak zabieram Was do jednego z typowych Rzymskich barów – Galeone café.

Today I’m going to take you with me to visit one of the most typical Roman bars – Galeone café where you can taste amazing tramezzini (typical light sandwiches).

DSC_0323DSC_0335Te niezwykłe kanapki zachwycają nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim zdecydowanym smakiem. Wybór jest ogromny… z tuńczykiem, karczocham i mozzarellą w chlebie z atramentem ośmirnicy, a może z pikantnym salami, wędzonym serem scamorza i szpinakiem? Trudno się zdecydować!:)

DSC_0365Jest też ogromny wybór tradycyjnych kanapek… pysznie prezentuje się ta z mozzarellą di bufala i suszonymi pomidorami.

DSC_0380DSC_0406Można też znaleźć szeroki wybór przekąsek w porze lanchu.

DSC_0358DSC_0499Po obiedzie… espresso obowiązkowo.

DSC_0469DSC_0456DSC_0510A może dolci fatti in casa?

DSC_0430Do zobaczenia w kolejnym poście.

See you guys soon!

Cappuccino and cornetto, Italian breakfast

DSC_0817Dziś zapraszam was na włoskie śniadanie… cappuccino i cornetto, czyli najpopularniejszy śniadaniowy zestaw, najlepiej smakuje w barze, gdzie zapach świeżo parzonej kawy unosi się w powietrzu. Dziś jednak zabieram was do jednego z moich ulubionych miejsc, gdzie śniadanie można zjeść… w ogrodzie.

Today I’d like to present you an Italian breakfast… cappuccino and cornetto, the most popular breakfast set, tastes the best in the bar, where the tempting aroma of the fresh coffee is in the air. Today I’m going to take you with me to one of my favorite places in Rome, where you can enjoy your breakfast, sitting in the garden.

DSC_0834DSC_0815DSC_0806Jedym z największych plusów Rzymu jest …pogoda. Nawet zimną można cieszyć się śniadaniem w ogrodzie.

DSC_0825Cappuccino z idealną pianką na dobry początek dnia…

DSC_0819Torta di mele, czyli szarlotka.

DSC_07999Życzę Wam miłej niedzieli i do zobaczenia już niedługo!

Have a great Sunday, guys! See you here, soon!

DSC_0818

Fresh Fruit and Vegetable Market

DSC_0333

Dziś zabieram was na jeden z rzymskich targów (mercato), pełen świeżych owoców i warzyw zawsze kolorowy i inspirujący. Sezon zimowy we Włoszech to przede wszystkim czas dyni (zucca), kapusty (verza), karczochów (carciofi) i oczywiści cytrusów (agrumi). Wszystkie dojrzałe i pełne smaku, zachęcają do kuchennych eksperymentów.

Today I take you with me to one of the Roman markets (mercato), full of fresh fruits and vegetables, always colorful and inspiring. The winter season in Italy is the time of pumpkin, kale, artichoke and of course citrus fruit. All of them are matured and full of tastes, and they encourage you to your own kitchen experiments.

DSC_0356DSC_0309DSC_0348

DSC_0353Zachwycający kalafior rzymski (cavolo romano) i ten toskański (cavolo toscano).

DSC_0340

DSC_0365Pomarańcze, mandarynki, cytryny… najsmaczniejsze te z Sycylii. Zima to ich najlepszy czas.

DSC_0316DSC_0315A może granat?

DSC_0362Komu dynię?

DSC_0359DSC_0323Zakupy zrobione. Teraz czas na gotowanie! Do zobaczenia wkrótce!

Shopping’s done. Now it’s cooking time! See you soon here, guys!

DSC_0338

Vienna Essentials

DSC_0631

Może to trochę dziwne, że pierwszy wpis na blogu, którego tematem ma być Rzym i włoska kuchnia, będzie opowiadać o… Wiedniu. Ale to tam spędziłam pierwszy dzień Nowego Roku i chciałam się z Wami podzielić kilkoma pięknymi wspomnieniami, oczywiście dotyczącymi jedzenia. Miasto klasyków wiedeńskich, Dunaju i walców Straussa zachwyca o każdej porze roku, jednak w okresie świątecznym panuje tu niesamowita atmosfera. Po intensywnym zwiedzaniu nie można odmówić sobie kawałka Sachera z bitą śmietaną i kawy po wiedeńsku.

It may seem strange that the first post on this blog, originally devoted to Rome and Italian cuisine, shows… Vienna. But there I have spent the first day of 2015 and I would like to share with you some of my best memories (concerning food of course). The city of classical music, Daunbe River and Strauss’ waltzes impresses always, but during the festive season even more.  After an intensive sightseeing you can not miss a slice of Sacher cake with whipped cream and Viennese style coffee.

DSC_0634

DSC_0652   Miłośnicy czekolady nie mogą ominąć sklepu Leschanz, jednego z najsatrszych wiedeńskich czekoladników.

DSC_0692

DSC_0698  A Wy? Jak spędziliście pierwszy dzień Nowego Roku?